środa, 15 października 2014

Władysława Bełzy 47a, 2013

Opuszczone budynki o których napisała mi Oliko, która jest zainteresowana blogiem. Budynki widać z okna tramwaju, który przejeżdża za budynkiem.

Aktualizacja:

Miejsce odwiedzone ponownie w sierpniu 2014r.








Zdjęcia z sierpnia 2014r.:













6 komentarzy:

  1. Budynek z ostatniego zdjecia, jest zamieszkaly przez dzikiego lokatora wraz z swoim kotem

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakieś 2 miesiące temu był tam pożar. Gdzieś mam nawet zdjęcia z akcji straży. 3 wozy były. Mieszkałem 150m dalej przez 23 lata i ten budynek to i tak pikuś. Na przeciw mojego okna balkonowego, czyli między blokiem Spokojna 9/3 a ulicą Bełzy, gdzie obecnie jest plac zabaw stał domek z czerwonej cegły w którym mieszkała starowinka. Budynek ten pamiętał czasy, gdy ul. Bełzy jeździła furmanka z sianem, dookoła były pola, a Kapuściska (małe Bartodzieje) jeszcze nie istniały. Budynek po śmierci lokatorki stał opuszczony kilka lat. Później spłonął. Dzieciakiem byłem jak siedząc na "rzygowniku" popularnym w okolicznych blokach oglądałem akcję gaszenia i wyburzania domku. A szkoda, fajny był ;)

    Zerknij sobie na mury budynku na Jaru Czynu Społecznego. Za ostatnią działką idąc od strony ul. Bełzy ;) Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam odwiedzenie kamienicy przy ulicy Grunwaldzkiej, bodajże nr 98.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Blog jest imponujący, często tu zaglądam!

      Usuń
  4. Mieszkam niedaleko i jestem w szoku że ludzie mieszkają obok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie zdjęcia, gdzie w opuszczonych budynkach widać pozostałości po człowieku. Tak jak tutaj but, stara gitara, dodaje to takie dreszczyku. Tu ktoś był, tu ktoś miał swoją historię.

    OdpowiedzUsuń