środa, 8 lutego 2017

Staroszkolna 10, 2013

Dawne przedszkole, teraz budynek obok pełni tę funkcję. Z informacji uzyskanych od osób śledzących blog dowiedziałem się, że przedszkole prowadziły siostry Stanisława i Benedykta. Na dole po prawej były 3 -latki, po lewej 4-latki, a na górze 5-latki.

Jeżeli posiadasz jakieś informacje podziel się nimi w komentarzu.

Aktualizacja:

Dostałem na maila dwa zdjęcia od Pana Ryszarda Wolskiego. Za zdjęcia serdecznie dziękuję.

To chyba rok 1951. Pamiętam  dwie siostry zakonne które się nami opiekowały: Teresa i Bolesława. One mieszkały na samej górze, była też tam mała salka-kapliczka. Mam bardzo miłe wspomnienia z tego okresu. Czas zatarł wspomnienia, pamiętam niektóre z dzieci: Mietek Jaroszewski (siostra Teresa była jego stryjenką), Marian Ćwikliński, Latos(?), Piotr Redmann(Birr),Lucynka Wojnowiak, , Helenka Dembińska, Jendryczka???. Z niektórymi z nich chodziłem do podstawówki na Plac Chełmiński i na
Grunwaldzką.



















12 komentarzy:

  1. Po śmierci sióstr miasto oddało budynek Anonimowym Alkoholikom. ...jest to bardzo smutne bo było to piękne miejsce dla dzieci które teraz pprzepychaja się z młodzieżą pobliskiej podstawówki. Miejsce wydaje się opuszczone ale ktoś je nadzoruje i zabezpiecza by nie dało się tam wejść. ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skąd ta wiadomość "po śmierci sióstr" obie siostry żyją .

      Usuń
  2. O ile się orientuję, obecnym właścicielem jest Bydgoski Ośrodek Rehabilitacji Terapii Uzależnień i Profilaktyki „Borpa”. 2011-06-09 Borpa otrzymała pozwolenie na przebudowę oraz rozbudowę instalacji w tymże budynku - zapewne w celu adaptacji na ich potrzeby. Minęły prawie 3 lata i nie widać żadnych prac inwestorskich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcześniej z tego co pamiętam ,jak starsi znajomi opowiadali ,pewnie już nie żyją (alkohol) ,był tam komisariat milicji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. komisariat MO był na rogu ul. Kanałowej i Nowogrodzkiej

      Usuń
  4. Teren rewelacyjny na powstanie basenu dla dzieci z pobliskich szkół, oraz dla mieszkańców osiedla. Dlaczego nikt nie dostrzega jak znakomita to lokalizacja na basen właśnie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak tam było przedszkole razem z siostrami ale nie bez powodu z siostrami, ponieważ tam straszyło, były różne manifestacje, przesuwały się przedmioty, światła wariowały, drzwi sie otwierały i zamykały, i po czasie zatrudnili tam siostry z zakonu żeby modliły się i opiekowały tym budynkiem, lecz poźniej opuściły także ten budynek. Wiem ponieważ mieszkałem w kamienicy na przeciwko. A właściciel kupił ten lokal lecz nikt nie chce teraz tego wynająć. :///

    OdpowiedzUsuń
  6. były przedszkolak18 maja 2015 11:27

    Ajj jakież to bzdury ludzie potrafią wymyślić!!! Chodziłam do tego przedszkola,wspomnienia mam tylko i wyłącznie dobre...często też odwiedzałam siostry w ich domu,zwłaszcza s.Benedyktę Stokłos,z tego co wiem to obie żyją a mieszkały tam bo bliziutko jest parafia,do której należały a nie mogły przecież mieszkać na plebani z księżmi...po wielu latach znalazł się właściciel i siostry zostały wysiedlone a przedszkole przeniesiono do budynku pobliskiej szkoły...szkoda bo to super lokalizacja była i świetne warunki dla dzieci...teraz to ruina...

    OdpowiedzUsuń
  7. też były przedszkolak :)3 lutego 2017 02:54

    Chodziłem tam jako dziecko w latach 79-82. Przed oczami mam codzienną poranną trasę ulicą Staroszkolną pokonywaną od strony ul.Grunwaldzkiej... A po południu z powrotem... :)
    Mam bardzo dobre wspomnienia z tego miejsca. Nie przypominam sobie jakiegokolwiek zdarzenia przez te wszystkie lata, aby cokolwiek tam straszyło.
    Część moich kolegów przedszkolnych chodziła później ze mną do SP nr 10 przy ul.Śląskiej, zanim się stamtąd wyprowadziłem.
    Z przedszkola pamiętam panią Romę, bardzo bardzo sympatyczna kobieta.
    Na podwórku był plac zabaw dla dzieci, wiadomo w tamtych czasach słabo wyposażony.
    Pamiętam, że były na nim metalowe sprzęty do zabaw z pospawanych grubych prętów, kolorowo malowanych, w kształcie auta czy też łódki z ruchomą metalową kierownicą.
    Sprzęty w środku miały ławeczki, żeby wsiąść "do środka" pojazdu.
    Wiadomo, każdy chciał siedzieć przy ruchomej kierownicy, bo to był rarytas :)
    Dzisiaj może komuś trudno to sobie wyobrazić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziłem tam w latach 1950-1951. Pamiętam siostry Teresę i Bolesławę. Mam grupowe fotografie z tego okresu.rysdit@wp.pl

      Usuń
  8. były stary przedszkolak13 lutego 2017 15:04

    Sprawdziłem na starych mapach m. Bydgoszczy z 1914 r., w tym miejscu znajdowała się tzw.stara szkoła. Nie wiem co było tam później, gdy wybudowano na ul.Nowoszkolnej(obecnie Nowogrodzkiej) nową ludową szkołę. Na mapie tej znalazłem też starą szkołę na Pl. Chełmińskim(dawniej Petersona).

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieszkam naprzeciwko tego budynku. Co jakiś czas uruchamia się tam alarm i przyjeżdżają z firmy ochroniarskiej, przejdą wszystkie pomieszczenia i wyjeżdżają. Ostatniego lata wywozili też stamtąd dywany. Jakiś czas temu wycięli też drzewo za bramą. A tak nic się nie dzieje, poza tym, że dzieciaki kiedy wracają ze szkoły to czasem przeskakują tam przez płot, żeby mieć frajdę, że robią coś, czego nie wolno.

    Szkoda tego budynku, można by go w jakiś sposób zagospodarować. Ma ładny, nowy dach, świetną lokalizację nad Kanałem Bydgoskim. Ciekawe jak wygląda wnętrze...

    OdpowiedzUsuń